wtorek, 25 marca 2014

Rozdział 22



***Harry***
Obudziłem się w środku nocy, Rose spała tak spokojnie jej rytmiczny oddech sprawił że stałem się spokojniejszy. Od kiedy się pokłóciliśmy nie odzywała się do mnie, jednak ja nie potrafię już zasnąć bez niej a jak śpię już bez niej to ciągle śnią mi się koszmary.
- Tak bardzo Cię kocham... Proszę wybacz mi – szepnęłem jej na ucho i delikatnie pocałowałem. Leżałem tak jeszcze przez kilka godzin, nie mogłem znasnąć. W końcu gdy zza oknem było widać przebłyski świateł a zegar wskazywał piątą czterdzieści rano delikatnie wstałem z łóżka i na palcach wyszedłem z sypialni.
Eli, Sop i Pezz o czymś zaciekle dyskutowały w salonie, dziwne że już nia spały. Gdy mijałem sypialnię Lou ten słodko chrapał. Zayn natomiast pracował przy komputerze.
- Siema stary – powiedziałem i rzuciełem się mu na łóżko.
- Hej, Harry ona w końcu cię na tym spaniu u niej przyłapie – zaśmiał się mulat obracając w moją stronę – i zrobi ci piekło... Chociaż wiesz co, chćetnie to zobaczę.
Rzuciłem w niego poduszką, on ją jednak złapał i odrzucił w moją stronę.
- Mówię poważnie to niebezpieczna zabawa – dodał znów wracając do przerwanego zadania.
- Co robimy z Joshem? – zapytał zaspany Lou wchodząc o ósmej do mojego gabinetu.
- Nie wiem... To się musi skończyć, ale wojna z nim? On właściwie nam nie szkodzi – zastanawiałem się co by zrobili moi rodzice oni byli prawnikami a syn, jedyny syn wyrósł im na bandytę. Moja siostra uciekła z domu w wieku siedemnastu lat, wiem że teraz jest prawnikiem i pracuje w firmie ojca ale jednak ich syn nie.
- A więc?
- Nie wiem Lou, daj mi dzień, dwa na zastanowienie się. Gdzie Niall?
- Pojechał z Rob’em...
Lou wyszedł a ja zacząłem wspominać swoją rodzinę. Gemma, moja starsza siostra przez całe życie sprawiała rodzicą problemy a gdy już dorosła to wróciła z podkulonym ogonkiem, skończyła dobrą szkołę prawniczą i teraz razem z ojczymem buliła pieniądze od ludzi... Mama od zawsze zajmowała się domem i nigdy nie pracowała zawodowo.
- Harry? – nagle w drzwiach stanęła Rose.
- Tak kochanie...?
- Nie mów tak do mnie, muszę jechać dziś na badania. Mogę?
- Tak, chciałbym jechać z tobą –nie wiem czy to było pytanie czy stwierdzenia. Ona tylko stęknęła i powiedziała że mam być gotowy za pół godziny.
Tak jak prosiła, po pół godzinie stałem i czekałem na nią przed drzwiami wejściowymi. Ona zeszła do mnie po kilku minutach, wyglądała ślicznie miała na sobie niebieskie rurki, białą bluzeczkę i pomarańczową marynarę a do tego kremowe botki na obcasie i wzorzystą apaszkę. (http://static.faslook.com/cache/a2/f1/a2f14bd70e3e0bb4ba4923fc3387a423.jpg)
- Ślicznie wyglądasz – szepnęłem.
- Yhym – odpowiedziała, postanowiłem ciągle czekać i pokazać jej że się zmieniłem.
Po pół godzinie siedzieliśmy na krzesłach przed gabinetem jej lekarza.
- Mógłbym z tobą wejść?
- A musisz? – zapytała.
- Bardzo bym chciał.
- Dobra – odpóściła sobie.Gdy przyszła jej kolej wszedłem z nią. Usiedliśmy przed biórkiem, lekarka zrobiła szybki wywiad po czym poprosiła Rose by przeszła do badania.
Po kilku minutach zobaczyłem obraz na monitorze. Zanim wyszliśmy dostaliśmy pierwsze pamiątkowe zdjęcie naszego dzidziusia. (http://dzieci.school-meanings-values.org/files/2010/08/usg0003_big.jpg)
- Boshe, Rose to takie pięknę. Będę ojcem.
- Yhym, jedźmy do domu – odpowiedziała.
Przez resztę drogi ani dnia się do mnie nie odzywała.


_____________________________________________________________
Hej, wiem że nie jest on za długi ale jednak jakiś jest. Nie dam rady dłuższego bo mam jutro, do piątku przywalone nauki. Ale codziennie postram sie wam wrzucić coś krótkiego. Może Jaga też coś w międzyczasie napisze :***
Jednocześnie zapraszam was na samodzielnego bloga Jagi : http://dirtyangell.blogspot.com/
______________________________________________________________
To teraz, co... Kolejny rozdział za 7 komentarzy?
Dacie radę?

8 komentarzy:

  1. Czekam!
    Blog świetny, nie rozumiem hejtera-anonima ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahahha kurwa wreszcie! Ta dziwka zrezygnowala z bloga!! Hip hip hura!!! Ile na to czekalam.. Ah az sie poplakalam ;) Dziekuje Jagodko jestes wielka <3
    A co do twojego bloga tego Dark cos tam to tez wpadne,pokomentuje ;3 Zeby Ci smutno nie bylo ;p Twoj ojciec powinien sie wstydzic takiej corki DZIWKO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pasuje ci to tu nie wchodz masz wielki problem... Wiesz tym co to czytają to się podoba

      Usuń
    2. Kochana ty moja. Jagoda nie odeszła ale tymczasowo zawiesiła pisanie na tego bloga ponieważ ma inne projekty a tym zajmę się przez ten czas ja <3
      Ale ona za niedługo wróci :p
      Nie wiesz co mówisz, nic nie wiesz o Jagodzie. Ona by się popłakała gdyby wiedziała co napisałaś tutaj w tym komentarzu, zwłaszcza po tym w jakim stanie jest ostatnio. Zastanawiam się nad zgłoszeniem sprawy na policję ponieważ to jest NĘKANIE PSYCHICZNE, a to jest karalne. Wyrażać własną opinię owszem można bo jest się wolnym człowiekiem, ale pewien mądry facet powiedział "Wolność człowieka kończy się gdy ogranicza wolność innego człowieka"...
      Wyzywanie, znęcanie psychiczne, ubliżanie, doprowadzenie do złego stanu, cyberprzemoc - TO JEST KARALNE a TY to właśnie robisz.

      Usuń
  3. W jakim jest stanie? To co prochy bierze cpa? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekne<3 kiedy next??????:*

    OdpowiedzUsuń