poniedziałek, 31 marca 2014

Rozdział 24



Coś na szybko dla was kochani... Miłego czytania... :**
____________________________________
***Rose***
- Dlaczego życie jest takie pojebane? – szepnęłam.
- Nie wiem kochanie, ale wiem że nie chce cię stracić.
- Hazz, ja nie o tym. Ja mówię o tym że obiecałam sobie nie dać się wciagnąć w to gówno – pokazałam mu rękę z tatuażem – a jednak sama, z własnej woli wróciłam do tego przeklętego miasta, sama płakałam po nocach by Rob w końcu mnie znalazł... A potem ty, teraz jestem szczęśliwa i nieszczęśliwa zarazem.
- Rose...
-No co?! Mówię prawdę. Uciekałam przez pięć lat po to by się tu znaleźć spowrotem. Jestem szczęśliwa bo mam ciebie, dziewczyny i chłopaków. Wiem że mi pomożecie. Ale jestem nieszczęśliwa bo znowu weszłam w to bagno i już z niego nie wyjdę – po policzku pociekły mi pojedyncze łzy.
- Wcześniej ci się udało...
- Jeśli odejdę to ty odejdziesz ze mną? – nie wierzyłam w to, wiedziałam że tak nie będzie...
- Ja... Rose...
- No właśnie Hazz, datego nie odejdę. Nie bez ciebie. A ty nigdy tego nie zostawisz, więc będę w tym tkwiła.
- Rose...
- Hazz, ja nie rządam byś odszedł. Kocham Cię, dlatego tu z tobą zostanę. Nie jest tak źle, po prostu skrzywdziłam tak wielu ludzi.
- Rose...
- Hazz, myślisz że jetem święta? Miałam 14 lat jak należałam do gnagu, zabijałam ludzi! Bali się mnie... Miałam 16 lat a miałam na koncie więcej trupów niż Greg czy Michael – wymieniłam dwuch facetów, którzy wiedziałam że jeszcze są, że żyją a Hazz się wzdrygnął – rozumiesz?! Oni zabijali całe życie a ja 2 lata! Harry byłam potworem.
- Rose, nie byłaś potworem.
- Byłam, zawsze zostanę. Zabiła...
- Rose, każdy z nas tu kogoś zabił.
- Zabiłam własną kuzynkę.
- Rose...
- Nie przerywaj mi, proszę... Nie zabiłam jej sama, widziałam jak umiera i jej nie pomogłam. To było po śmierci mamy, nie umiałam jej pomóc... Znaczy, umiałam ale nie byłam w stanie się ruszyć. Stałam i patrzyłam jak się wyrwawia – zaczęłam płakać.
***Harry***
- Ona... Ona tam leżała i umierała a ja, ja nie umiałam nic zrobić – mocno przytuliłem Rose, wiedziałem że przerywanie jej nie ma sensu – patrzyłam na nią a ona... Ona umarła. I nawet gdy umarła to ja nie zadzwoniłam na pogotowie tylko upadłam i płakałam. Znalazła mnie ciocia Tina, to ona wezwała pogotowie. Ale jej nie uratowali bo była martwa, bo ja jej pozwoliłam. Potem już wiecej się nie pokaałam w domu, wzięłam pieniadze i wyjechałam. Przez ten czas pomagałąm ludziom... A potem wróciłam i wszystko było nie tak. Wujek Rob zaczął zabijać częściej a ciocia Tina nie miała nad niczym kontroli. Więc wynajęłam mieszkanie i znalazłam pracę, ale ty mnie naszedłeś w tej uliczce. Zakochałam się wtedy w tobie, gdy się zacząłeś do mnie dobierać nie miałam siły by ci walnąć. Potem mnie zamnknęłeś. A gdy uciekłam coś kazało mi iść do tego domu. Pobiłeś mnie a ja cię kochałam bardziej... Reszta.
- Rose...
- Nienawidzisz mnie?
- Kochanie, dlacego tak uważasz?
- Bo...
- Mówiłem że nie jesteś potworem. Kocham cię i zawsze będę kochał. Zawsze – szepnąłem i złączyłem nasze usta.
- Ja ciebie też kocham –oddała mi pocałunek, leżeliśmy tak i całowaliśmy się aż do pokoju nie weszła Sop.
- Hej zakochani, Rose musimy skończyć plan. A ciebie Hazz Zayn potrzebuje – rzuciła w nas poduszką.
Niechetnie wypuściłem Rose ze swoich objęć i pozwoliłem jej się ubrać. Wybrała śliczną i bardzo krótką spukienkę, czarno-brzoskwiniową i czarne szpilki a do tego czarna skórzną kurtkę (http://i.pinger.pl/pgr131/3ae4f7db002192b14f1f77c9/zestaw%204%20(1).jpg) Nachyliła się nad łóżkiem by mnie pocałować a ja miałem ochotę ją tam wciągnąć i pozbawić tych ubrań...
***Rose***
Zamknęłyśmy się z dziewczynami (Eli, Sop, Pezz, Dani, Mirandą, Bellą) u mnie, kiedyś u Sop w gabinecie.
- Miranda, Bella to jest Rose. Wasza i nasza nowa szefowa – zaśmiała się Sop.
- H-hey – wyjąkały – ta Rose? – szepnęła Bella do Mir.
- Tak ta – odpowiedziałam na niezadanie pytanie – wy mi nie jesteście potrzebne – wskazałam im drzwi.
- A-ale... – próbowały protestować ale ja tylko wskazałam drzwi i wyszły.
Pochyliłyśmy się z dziewczynami nad stołem i zaczęłyśmy dogadywać plany akcji... Miało iść 11 dziewczyn, nie wiem po co aż tyle ale nie protestowałam.
Trzy z nich miały obstawić tył, 2 miały pilnować z daleka... Kolejne dwie miały zostać przed drzwiami a cztery dziewczyny miały wejść do budy Josh’a.
- W takim razie będzie dobrze. Zgadzasz się na wszystko?
- Yyyy... Raczej tak, choć uważam że was za dużo. Ale okej – moje myśli krążyły raczej obok nagiego ciała Hazzy, zastanawiałam się czy dalej leży w łóżku.
- No to dobra, jutro idziemy... Już druga popołudniu. Ja uciekam mam sprawę do załatwienia – szepnęła Pezz cmokajac nas w policzek.
- Pa – krzyknęłyśmy za nią.
- Ja też uciekam, może...
- Złapiesz Hazze w łóżku? – zaśmiały się...
- No, może – posłałam im szeroki uśmiech i wyszłam.
Nie myliłam się Hazz leżał w łóżku, co prawda ubrany ale leżał.
- Co tam? – zapytałam kładąc się obok niego a on objął mnie ramieniem.
- Yymmm.... Niewiele się zmieniło przez te trzy godziny, no może to że bardziej cie pragnę – przygryzł mój płatek ucha a ja usiadłam na nim okrakiem...
- Ja ciebie też – szepnęłam łącząc nasze usta i jeżdżąc palcem po jego klatce piersiowej.
Pozbawiłam go koszulki i zaczęłam całować jego ciało. Delikatne pocałunki pozostawione przez moją malinową szminkę na jego aksamitnym ciele. Hazz zdjął moją sukienkę sprawiając że zostałam w samej bieliźnie... Ja jednak nie dałam mu się latwo i jeździłam po nim palcem schodząc coraz niżej...

Okey, ten rozdział jest... Chcecie nastpępny?
Jakieś komy może?
PS. Polecajcie ten blog bo coraz mniej was wchodzi :(

14 komentarzy:

  1. pieeerwszaaa nextt super czad *_*

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowny *.*
    masz może twittera? chciałabym żebyś mnie informowała o nowych rozdziałach. podasz? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro się pobawię i zrobię podstronę<33
      ask - Mój ASK (lub @DonaS69)
      tt - Mój TT (lub @Crazy_Donaa)
      fb - Mój FB
      e-mail - onedirectionforeverinpoland@gmail.com
      lub stylesowo@gmail.com

      Usuń
  3. Super blog ! Daj nekst ;3
    A i przy okazji wpadnij na bloga mojej przyjaciolki http://dirty-angel-harry-styles.blogspot.com/ / Natalia

    OdpowiedzUsuń
  4. NEXT NEXT NEXT!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje 3 kolezanki niedlugo zaczna czytac wiec nie martw sie iloscia wyswietlen:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zostałaś nominowana do Liebstar Award
    więcej tutaj: http://rommate-fanfiction-harrystyles.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. cudne <3 next!!!! :**
    Zapraszam do siebie :***
    http://frust-love-harry-styles.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jezu cudny next <3

    OdpowiedzUsuń